Jak wzmocnić odporność dziecka w żłobku i przedszkolu? O odporności KOmpleksowo

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on whatsapp
Share on email

udostępnij!

Żaden inny okres, jak jesienna słota nie przypomina rodzicom, że nieuchronnie zbliża się czas infekcji. Tymczasem warto odczarować wizerunek jesieni jako czasu przeziębienia, grypy i stresu. Nawet wbrew niesprzyjającej aurze może ona stać się bardziej synonimem opadających z drzew barwnych liści i kasztanów, aniżeli polem boju toczonego z siłami zakażeń bakteryjnych i wirusowych. Jak sprawić, aby tak się stało?

Przede wszystkim zauważmy, że na odporność dziecka pracujemy cały rok. Jesień, którą zwykło traktować się jako weryfikację gotowości organizmu do walki z patogenami, jest jedynie wypadkową wcześniej podejmowanych kroków. Często przetrząsamy internetowe czeluści w poszukiwaniu rad jak zadbać o zdrowie naszych pociech za późno. Reagujemy dopiero gdy pojawią się pierwsze symptomy infekcji, tymczasem należy uświadomić sobie moc, którą niesie za sobą prewencja. Zanim jednak odpowiemy sobie jakim orężem do walki z chorobami dysponujemy, opowiedzmy pokrótce czym jest odporność. W jaki sposób kształtuje się, jaką pełni rolę i jak skutecznie ją wspierać?

Jak działa odporność u dziecka?

Po narodzinach, gdy noworodek nie posiada jeszcze w pełni wykształconego układu immunologicznego, istotną rolę odgrywa mleko matki, wraz z którym dostarczane są przeciwciała. Mają one zdolność przenikania do błony śluzowej przewodu pokarmowego stanowiąc tym samym tarczę ochronną przed wszelkiego rodzaju infekcjami, a także wspomagają układ oddechowy. Niestety, zaprzestanie karmienia wiąże się z ustaniem tej formy asekuracji zdrowotnej i konieczne jest podjęcie innych, świadomych kroków.

W zależności od źródeł możemy spotkać się z informacją, że układ immunologiczny dziecka kształtuje się do 12, a nawet 15 roku życia. Z jednej strony młody organizm narażony jest na patogeny bardziej, aniżeli w przypadku już ukształtowanej w pełni odporności, z drugiej strony dopiero powstający mechanizm radzenia sobie z czynnikami chorobotwórczymi stwarza doskonałe możliwości stymulowania bariery ochronnej oraz zaszczepienia wielu zdrowych nawyków. O ile całe życie, niezależnie od momentu, w którym podejmiemy kroki prozdrowotne, możemy – a nawet powinniśmy – walczyć o nasze zdrowie, o tyle szczególnie intensywne pobudzanie układu odpornościowego od najmłodszych lat może okazać się znakomitą inwestycją. Zasadnicze pytanie brzmi: jak więc aktywizować odporność?

Z jakimi zagrożeniami najczęściej mamy do czynienia?

Wśród najbardziej popularnych czynników zaburzających odporność organizmu znajdują się: nieodpowiednie odżywianie, niedobór witamin, wady genetyczne, przebyte choroby zakaźne i antybiotykoterapia, zbyt mała ilość snu oraz stres.

Odżywianie i suplementacja

Dieta naszych dzieci powinna być zbilansowana. Co to oznacza? Dostarczajmy pociechom witaminy i minerały. W sezonie letnim i jesiennym bazujmy na owocach oraz warzywach sezonowych. Zimą przede wszystkim sięgajmy po kiszonki, które znakomicie działają między innymi na mikroflorę bakteryjną, ponadto stanowią naturalne probiotyki. Zawierają witaminę C, PP (która ma duży wpływ na funkcjonowanie mózgu i układu nerwowego), a nawet doskonale regulują poziom wchłaniania cukru we krwi.

Pamiętajmy, że połowę talerza z daniem, które serwujemy dziecku, powinny stanowić warzywa. Pozostałą część przeznaczmy na mięso, ryby, jaja, kasze, ryże czy makarony, najlepiej pełnoziarniste. Starajmy się unikać produktów wysoko przetworzonych oraz cukru.

Coraz wyraźniej docierają do nas sygnały o szkodliwości słodyczy, jednak prawdopodobnie poza hasłami „otyłość”, „cukrzyca” i „nowotwory” nie do końca świadomi jesteśmy spustoszenia, jakie w organizmie czynią smakołyki (którym często i my, dorośli, ulegamy). Zaznaczmy więc skutki, które już teraz możemy zaobserwować u maluchów nagradzanych, pocieszanych czy choćby nadmiarowo dokarmianych łakociami: rozdrażnienie, problemy z koncentracją i motywacją, wewnętrzny niepokój, a wreszcie: spadek odporności. Wszystko doskonale się zazębia i brzmi zatrważająco, prawda?

Również nie zapominajmy o nawodnieniu, bowiem nawilżanie błon śluzowych sprawia, że przyczepność bakterii i wirusów jest znacznie mniejsza.

W kwestii samych probiotyków – bezapelacyjnie należy podawać je dziecku w trakcie antybiotykoterapii, jednak wskazane jest by zasięgnąć opinii pediatry odnośnie profilaktycznej probiotykoterapii. Zasilenie flory jelitowej dodatkowymi kulturami bakterii przyczynia się do rozwoju komórek limfatycznych, których przeznaczeniem jest walka z infekcjami. Z uwagi na krótszy czas nasłonecznienia, z którym nieuchronnie wiąże się okres jesienno-zimowy, także zachęcamy, by poruszyć z lekarzem wątek suplementacji witaminami D oraz K2MK7.

Skoro podjęliśmy wątek wspomagania organizmu preparatami farmakologicznymi, niewątpliwie warto poświęcić uwagę lizatom bakteryjnym. Tego rodzaju szczepionki doustne (dostępne jedynie na receptę) mogą stanowić świetne wsparcie w zmaganiach z chorobami układu oddechowego. Składają się z bakterii, m.in. paciorkowców i gronkowca, natomiast działają poprzez stymulowanie komórek systemu immunologicznego. Prócz zwiększania liczby naturalnych przeciwciał, aktywizują bakteriobójcze zdolności surowicy.

Naturalnie, rady związane z odżywianiem naszych pociech znajdują łatwiej odzwierciedlenie wówczas, gdy sami mamy szansę nadzorować proces karmienia. Problem może – ale nie musi – pojawić się, gdy posyłamy dzieci do żłobków i przedszkoli mając poczucie braku kontroli nad wyżywieniem. Jednakże i tu nie pozostajemy bez realnego wpływu. Przyjrzyjmy się – oczywiście, najlepiej zawczasu – jak wygląda catering w danej placówce. Czy mamy wgląd do jadłospisu bądź, w przypadku szczególnych wymagań pokarmowych, czy placówka oferuje złożoną dietę, np. wegetariańską, bezjajeczną lub bezmleczną? Realia żywieniowe ewoluują na przestrzeni lat w pożądanym kierunku. Dziś już nie skazujemy najmłodszych na sztampową herbatę z cukrem nalewaną chochlą z wiaderka, przeciwnie, idziemy w kierunku zrównoważonych i interesujących potraw. Zgadza się: interesujących, bowiem jedzenie wcale nie musi nudzić i męczyć, szczególnie przysłowiowych niejadków. Ciekawą kwestią potwierdzaną zarówno przez opiekunki, jak i przez dietetyków jest zmiana nastawienia małych sceptyków, gdy serwowane posiłki są spożywane w towarzystwie (zapewne żywiołowość grupy nie pozostaje bez znaczenia), a także charakteryzują się zróżnicowaniem. Co powiecie na pierożki ze szpinakiem, krem z dyni, chlebek bananowy lub spaghetti z sosem pomidorowym z ciecierzycą? Tym właśnie rozpieszczamy małych Odkrywców w naszych krainowych żłobkach i przedszkolach.

jedzenie w żłobku, jadłospis żłobek

Rola snu

Nie od dziś wiadomo, że sen posiada właściwości regeneracyjne. Szablonowe widełki czasu, który powinien zostać spożytkowany na odpoczynek, zgodnie z rekomendacją National Sleep Foundation przedstawiają się następująco dla poszczególnych grup wiekowych:

– 0 – 3 miesiące: 14 – 17 godzin snu dziennie

– 4 – 11 miesiące: 12 – 15 godzin snu dziennie

– 1 – 2 lata: 11 – 14 godzin snu dziennie

– 3 – 5 lat: 10 – 13 godzin snu dziennie

– 6 – 13 lat: 9 – 11 godzin snu dziennie

– 14 – 17 lat: 8 – 10 godzin snu dziennie

Nie jest tajemnicą, że na spokojny sen i to, czy dziecko będzie miało problem z zaśnięciem czy nie, wpływ ma pobudzenie tuż przed wypoczynkiem: najlepiej nie stymulować uwagi jakimikolwiek grami, bajkami telewizyjnymi na tablecie czy telefonie, jeśli fabuła ewidentnie aktywizuje i pobudza, zamiast uspokajać. Pozwólmy malcowi wyciszyć się przed snem dla lepszej jego jakości. Niewyspanie w dużym stopniu przyczynia się do zaburzenia odporności, a jako rodzice doskonale wiemy, jak nieraz ciężko – nie bez powodu – dobudzić dziecko wstające wcześnie do żłobka czy przedszkola.

Aktywność fizyczna

Oczywistym jest, że ani przegrzanie, ani wychładzanie przez nieadekwatny ubiór, nie przyniesie dobrego skutku. Przegrzanie jest dla organizmu dotkliwsze, aniżeli wychłodzenie. Przy niesprzyjających warunkach atmosferycznych należy przyjąć możliwość dodania dziecku dodatkowej warstwy ubrania, przy czym przez kolejną sztukę odzieży powinniśmy rozumieć jedną więcej ponad ilość, którą jako dorośli mamy na sobie i odczuwamy komfort cieplny. Z kolei, jeśli wiemy, że dziecko czeka intensywny czas spędzany na zewnątrz, uzasadnienie ma wręcz uszczuplenie odzienia o jedną warstwę – także w przełożeniu na nasz komfort fizyczny. Chyba, że zamiast wygodnie usiąść na ławce planujemy biegać aktywnie z maluchami próbując dotrzymać im kroku; w takim wypadku: powodzenia! 

Niezależnie od naszego dorosłego postrzegania jesienno-zimowej aury, dobrym rozwiązaniem jest podsycanie w dziecku chęci i potrzeby wysiłku fizycznego, zarówno o umiarkowanej, jak i podwyższonej intensywności – w miarę możliwości – na świeżym powietrzu. Na pewno nie ma sensu budować u najmłodszych  niechęci do pluchy – dobrze, by mieli w sobie ciekawość każdej z pór roku. Może warto w ramach budowania odporności wybrać się na spacer w poszukiwaniu jesiennych symboli? Bez wątpienia uroki złotej jesieni maluchy zgłębiać mogą w – przynależnych do części  żłobków i przedszkoli sieci Kraina Odkrywcy – ogrodach sensorycznych, które przysypane barwnymi liśćmi prezentują się wyjątkowo bajkowo. ☺

Rozładowanie napięcia psychicznego

Wspieranie odporności u dziecka wiąże się nie tylko z aspektem dbałości o rozwój fizyczny. Niemniej istotna jest świadomość dobrostanu psychicznego, bowiem stres znacząco obniża reakcje obronne organizmu. W jaki sposób możemy neutralizować nerwy u najmłodszych?

Pozwalajmy dzieciom na wyrażanie emocji. Starajmy się być lustrem odzwierciedlającym uczucia i nazywajmy je, by czuły się rozumiane i akceptowane. Dajmy wsparcie i poświęćmy czas na wspólne zabawy – nic tak doskonale nie przynosi ulgi od napięcia jak radość z beztrosko i kreatywnie spędzonych chwil. Zachęcamy do zapoznania się z naszym wcześniejszym artykułem dedykowanym zabawom do wykorzystania w domu, z uwzględnieniem poszczególnych grup wiekowych link znajdziecie tutaj.

Tym, co bez wątpienia spędza sen z powiek rodzicom, których pociechy dopiero rozpoczynają przygodę ze żłobkiem czy przedszkolem, jest adaptacja. Czasowa separacja bywa stresująca zarówno dla rodziców, jak i malucha, ponieważ wiąże się z zupełną zmianą środowiska, jednak – absolutnie – nie musi stanowić traumatycznego doświadczenia. Maluchy jak papierek lakmusowy chłoną rodzicielskie emocje, także te negatywne – poddenerwowanie i lęki. Zamiast obciążać malca naszymi obawami, warto skonsultować się z psychologiem, zwłaszcza, że wiele placówek prywatnych i publicznych współpracuje ze specjalistami. Kraina Odkrywcy zapewnia rodzicom nieodpłatnie godzinną konsultację z psychologiem, jak i z logopedą. Nie sprawiajmy by lęk przed rozmową był silniejszy niż chęć odpowiedzialnego i nieobciążającego emocjonalnie przygotowania do powierzenia opieki nad dzieckiem wykwalifikowanym ciociom – opiekunkom. 

Podsumowując, dziecko przeciętnie choruje około 8-10 razy w roku, natomiast najczęstszymi dolegliwościami są choroby układu oddechowego.

Organizm nabywa odporności stykając się z patogenami. Samych wirusów jest przeszło 200, zaś system immunologiczny uczy się poskramiać je i wychodzić obronną ręką dopiero, gdy zyska realną możliwość zetknięcia się z takim czy innym przeciwnikiem. W jaki sposób? Czy to na zewnątrz, zanurzając ręce w zalegające liście i zbierając co okazalsze kasztany, czy też przebywając wśród innych dzieci, korzystając z tych samych zabawek, przedmiotów.

Wielu infekcji nie unikniemy, natomiast na ile czynniki chorobotwórcze nie poczynią realnych i długofalowych szkód w organizmach dzieci zależy w ogromnej mierze od tego, w jaki oręż je wyposażymy.

Nie bójmy się na zapas, ale skrupulatnie rewidujmy nasze zachowania względem najmłodszych. Zapobiegajmy zawczasu. Nie zapominajmy o najprostszych czynnościach, takich jak częste mycie rąk. Pamiętajmy, że nie izolacja (konieczna w pandemii), a profilaktyka stanowi klucz do zdrowotnego sukcesu.  Zastanówmy się, co powinniśmy zmienić, do czego przywiązać większą wagę? Sam fakt, Drogi Rodzicu, że czytasz niniejszy artykuł, świadczy, że jesteś zainteresowany prozdrowotnymi inspiracjami i podpowiedziami jak jeszcze lepiej zadbać o zdrowie swojego malucha. Zatem, do starcia gotowi… Start!  ■

Spodobał ci się nasz artykuł? Pomóż mu dotrzeć dalej i udostępnij!

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on whatsapp
Share on email
więcej artykułów …

Jesienne Eko-warsztaty

Jesienne Warsztaty 22 września obchodziliśmy pierwszy dzień jesieni! Niestety pożegnaliśmy ciepłe lato, a powitaliśmy jesień, która nadeszła szybciej niż się spodziewaliśmy. Oby ta jesień była

Podróże z Krainą

Niespełna 2 miesiące, 8 tygodni, 12 krajów do wyboru i jeden odkrywczy samolot, który zabrał w niesamowitą podróż po całym świecie naszych Małych Odkrywców!  Wakacje

dołącz do grupy odkrywców

Chcesz być na bieżąco z artykułami i wiedzieć co w trawie piszczy? Zapisz się do naszego krainowego newslettera i bądź na bieżąco. 

Ta strona używa cookies. Możesz określić warunki dostępu dla cookies w Twojej przeglądarce internetowej.